.jpg)
Tydzień odpoczynku powoli się kończy. Na pożegnanie leniwych (chociaż wcale nie aż tak) dni upiekliśmy ciasteczka - w całości przeznaczone na prezent dla brata Tomka. Taki podarunek polecam wszystkim tym, którym brak pomysłu na urodzinową niespodziankę spędza sen z powiek. Bo czy to nie miłe otrzymać taki wypełniony uśmiechem wypiek?
Przepis z Moje Wypieki (dobra, kończę z drogą na łatwiznę, biorę się za mniej znane i pięknie uzdjęciowione przepisy)
Składniki na około 25 - 30 sztuk ciasteczek:
- 115 g miękkiego masła
- 2 saszetki cukru wanilinowego
- 25 g cukru
- 1 jajko, roztrzepane
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 200 g mąki
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Dodatkowo:
- 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
- gruby cukier
Masło ubić z cukrem do puszystości. Wbić jajko i ekstrakt z wanilii, dalej ubijając (w tym momencie masa lubi się warzyć, ale kompletnie się tym nie przejmować, bo nie ma to wpływu na ciasto). Dodać mąkę, proszek, sodę oraz skrobię i zmiksować/wyrobić. Ciasto powinno być mięciutkie, nie klejące.
Blat wysypać mąką. Ciasto rozwałkować, wycinać ciasteczka, delikatnie przenosić je na wyłożoną papierem blachę (są bardzo delikatne i miękkie, najlepiej podważać je nożem).
Jajko roztrzepać z mlekiem. Posmarować ciastka, posypać cukrem. Piec około 15 minut w temperaturze 180ºC. Po upieczeniu studzić na kratce.
Smacznego :)
.jpg)
.jpg)

0 komentarze:
Prześlij komentarz